Witam państwa ponownie.

Wciąż nie odstawiłam eteru. Pozwala mi on przetrwać ciężkie chwile, gdy jestem zmuszona edytować Tokyo Ghoul:re na 5-letnim komputerze stacjonarnym z Windowsem XP. To nawet nie byłoby tak trudne, gdyby Photoshop stale się nie zacinał i nie lagował jak ja o 7 rano. Dobrze, wylałam już swoje żale.
A co z informacji pozytywnych? Tej najważniejszej już się państwo domyślają. Tak, jest Ghul. Co prawda tylko jeden, który kosztował mnie tyle frustracji, że starczy na kolejny tydzień, ale zawsze coś, prawda? Do tego cztery rozdziały 20th Century Boys. Dobrze, że ta seria wymaga średnio jednego radrawingu na rozdział. I trzy Skarpetkowe Gobliny! Ta seria wymaga sporo rysowania, ale nie ma rastrów, więc nie jest przesadnie uciążliwa. I dwa rozdziały Nisekoi. Je też redrawowałam, jak zwykle zresztą, bo z Lepka rysownik żaden. Tak samo w kwestii Area no Kishi. Ale i tak się cieszę, że nie muszę wstawiać tekstu w tych dwóch seriach. I tak to się plecie, our work is never over.
Czyli w dzisiejszej audycji wypadałoby zagrać cos z repertuaru Daft Punk? Och, przepraszam, nie zrozumieliście państwo nawiązania? To nic, spieszę wyjaśniać. Our Work Is Never Over to jeden z najbardziej znanych utworów francuskiego duetu Daft Punk. Kojarzycie ich, nie? Akurat fanom mangi i anime – z naciskiem na to drugie – mogą się wydawać znajomi. Ale to stare dzieje, miałam wtedy z 9 lat, a o mandze i anime jeszcze nawet nie słyszałam. No, może Poza Pokemon i Sailor Moon, ale nie wiedziałam nawet, że to japońskie produkcje. Ale o czym ja mówię i czemu popadam w dygresje? Co takiego stało się w 2003 roku, że łączy zespół Daft Punk z anime? Ano ukazała się pełnometrażowa animacja Interstella 5555 będąca współpracą zespołu z reżyserem Kazuhisą Takenouchim (który odpowiadał między innymi za serię Sailor Moon). Czy animacja jest teledyskiem dla utworów Daft Punk, czy też Daft Punk zaledwie stworzyli podkład do animacji, to już pozostawiam państwa ocenie. Czy polecam? Z pewną taką nieśmiałością, ale w ramach ciekawostki na pewno warto obejrzeć.
Czemu właściwie opowiadam wam o tym? Eeee… To był Kącik ciekawostek redaktor Shabby. Czy coś? Chyba po prostu popłynęłam z prądem. Nieważne! Zaprosiłabym państwa znów do dyskusji, ale jakoś ostatnio się nie udało. Tylko Szelek podchwycił temat, pewnie w ramach zadośćuczynienia za zeszłotygodniowa i DZISIEJSZĄ nieobecność.

Wstydź się, Szelku.

Teraz zostało mi już tylko życzyć państwu miłej lektury. Radzę zaopatrzyć się w herbatę, kocyk, kota lub inne źródło jesiennego ciepełka, bo kasztany-kamikaze już czatują na niczego nie podejrzewających przechodniów. To nieomylny znak, że jesień się już nie patyczkuje. Tym ostrzeżeniem państwa żegnam i życzę miłego wieczoru.
Mówiła dla państwa NonShabby, przy konsolecie zasiadała mocno spóźniona Ambiwalentna, a w studiu towarzyszyli nam Lepanto, Lenrok, Kararide, XRoland, Kamilos i Marian. Dobranoc i miłej lektury.

Posted by NonShabby 4 komentarze

Dzień dobry państwu, witam serdecznie w audycji Aktualka w TPG. Chciałabym państwa zaprosić na pół godziny czytania najnowszych rozdziałów naszych serii. Na początek 20th Century Boys słynnego Naokiego Urasawy, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. Potem nieco mniej znana seria Arago, która zasługuje na uwagę głównie ze względu na tłumaczenie xRolanda. Nasz elitarny tłumacz bardzo rzadko zaszczyca nas swoją pracą, więc radzę nacieszyć się tym rozdzialem. Niedawno przetłumaczył też kolejny, więc może tym razem nie przyjdzie nam czekać na ciąg dalszy aż tak długo. Na koniec słodki deser w postaci Socks Goblin, wyjątkowo sympatycznego webtoona autorstwa Manmulsang. Jeśli jeszcze nie zaczęliście czytać tej serii, to naprawdę polecam. Niezwykle miłe dla oka rysunki i treść, która mogłaby stopić lód nawet w najbardziej oziębłym sercu. Ale nie dajcie się zwieśc pozorom, ta seria również potrafi zaskoczyć. To tyle w kwestii rozdziałów, ale chciałabym też państwa zaprosić do dyskusji. A o czym? A o tym, co lubię najbardziej, czyli muzyce. I o mandze oczywiście. Zacznę może od przykładu: gdy widzę tytuł 20th Century Boys, od razu nasuwa mi się na myśl piosenka zespołu T.Rex. To bardzo oczywiste skojarzenie. Ale na przykład z takim 7 Seeds nierozwerwalnie wiąże się w mojej głowie utwór The Words That Maketh Murder autorstwa PJ Harvey. To już mniej oczywiste skojarzenie i dość przewrotne, bo w tej serii pojawia się wiele innych utworów (głównie muzyka klasyczna, ale też np. Bridge Over Troubled Water Simona i Garfunkela), ale tego właśnie słuchałam czytając tę serię po raz pierwszy. Namiętnie i w zapętleniu. Co do serii powiązanych z muzyką, ciekawym przykładem jest Rainbow, gdyż tam każdy tytuł rozdziału jest tak naprawdę nazwą utworu. Nie powinniśmy nawet tłumaczyć tych tytułów, ale kontynuujemy tradycję zaczetą przez Pućki Group. Rzecz w tym, że chciałabym się dowiedzieć, jakie utwory państwu kojarzą się z różnymi mangami, niekoniecznie nawet wydawanymi przez nas. Zapraszam do zabierania głosu w komentarzach i wyrażania swojej opinii.
A teraz zostawiam państwa z rozdziałami, dziękuję za uwagę i życzę miłego wieczoru.
Mówiła dla państwa NonShabby, przy konsolecie zasiadała Ambiwalentna, pozdrawiamy też serdecznie Szelka, który nie raczył mi pomóc w aktualce.

Wstydź się, Szelku.

Posted by NonShabby 5 komentarzy


Ohayo, minna!

Jak się miewacie? Nie było mnie tu tak długo, że aż sama jestem zdziwiona. Dobrze mi się wiodło na niepłatnym urlopie! Cieszę się, że i wam dopisują humory (lub nie). Na pocieszenie dla tych, którym jednak nie dopisują, zdradzę tajemniczą historię o tym, jak Shabby straciła palec w bitwie z krzesłem.
Była to zacięta bitwa. Szefowa, która niczego nie podejrzewając przechodziła koło gotowego do ataku krzesła, wydawała się idealnym celem. Krzesło, które czaiło się w mroku, spoglądało na nią z pogardą. Jej nieświadomość zachęcała je do ataku, ponieważ wiedziało, jaki ból jej sprawi. Stało niewzruszone na swojej pozycji, silne i niezłomne. Wyliczywszy trajektorię ruchu stopy, czekało na ofiarę, która miała się rozbić jak Titanic o górę lodową….

I wtedy to się stało.

Palec, przeczuwając niecne plany krzesła, chciał zaatakować mebel frontalnie. Siły zaangażowane w ten pojedynek można byłoby określić wyłącznie mianem niezwyciężonych. Nie dało się zmienić już ustalonej przepowiedni. Palec zaatakował frontalnie i rozległ się trzask. Paskudny, przerażający trzask. Ból był nie do opisania, więc opisywać go nie będę. Wiedzcie jednak, że palec tej bitwy nie przetrwał. Zaskamlał boleśnie, tak jakby miał odpaść. Trząsł się jak w gorączce. Pozostałe zaczęły krzyczeć, starały się go ocalić, ale na próżno. Poległ. Padł. Przepadł i został oddany do hospitalizacji. Przybyły posiłki. Ręce Z Żelaza, znane tylko z legend, za karę za doprowadzenie do rozpaczy braci najodważniejszego palca, zaatakowały krzesło. Wyrwały je z korzeniami, których krzesło nie powinno mieć, ale uwierzcie, że to miało. I przestawiły je w inne miejsce, aby już nigdy więcej nikogo nie spotkała taka tragedia.
Czyż to nie przejmująca historia? Morał z niej taki, żeby nigdy wasze palce nie próbowały walczyć z krzesłami… I że nadzieja popłaca… tak myślę?
Z informacji istotnych: dzisiaj do przekazania nic nie ma. Wszystko po staremu, jak możecie się domyślić. Wedle mojej zasady, brak informacji jest często dobrą informacją.

Nie pozostało mi zatem nic innego, jak życzyć wam miłego tygodnia, dobrego samopoczucia i małej ilości pracy. Szkoła się rozpoczęła, ale we wrześniu trudno ją jeszcze poczuć w pełni. Co innego studenci, którzy mogą się jeszcze wylegiwać… ale czas was dopadnie! Nie żebyście nie mieli do wykonania jakiejś pracy magisterskiej, czy innej takiej tam „rzeczy”. Wcale.

Ekhem. Bez zbędnego przedłużania. Miłej lektury! Bawcie się dobrze.

Posted by Kyoko 3 komentarze
Posted by NonShabby 3 komentarze
22
Sie

Trollktualka

Dzień dobry!

Dziś mam dla was coś specjalnego. Dla tych, którzy tęsknią do cotygodniowych aktualności. Bo czasem trzeba dać upust swej twórczej sile.

Jestem klonem, jestem też tą bardziej humanistyczną stroną, stąd tak miłe i poprawne przywitanie. Mam nadzieję, że zabierając was w podróż po alternatywnej rzeczywistości sprawię wam choć odrobinę radości w tych czasach bez komiksów od nas.

Nonshabby, Ambiwalentna i paczka są okropnie niedostępni, ale wrócą niebawem. Dlatego nie mając nic więcej do powiedzenia zostawiam was z dziełem. Miłego czytania i mam nadzieję, że mnie polubicie i lubicie kosmitów. Chcę się stać sławny jak Lem! Nie, to nie postać z anime. Niestety nie umiem w rysunki. Przepraszam, ale dziś go nie będzie.

Do zobaczenia!

Posted by SzelkisteKlonJutsu 6 komentarzy
08
Sie

Aktualka…

Witajcie, ludkowie!

Piszę do was z Linuxa wczesnym rankiem o 15. Powód jest jeden: już jutro ekskluzywny, VIP-owski zlot Orzeszków u Shabby i jej siostry-sukkuba! Łapanie pokemonów, wycieczki nad morze, oglądanie w nocy debilnych anime, gry planszowe i alkohol. Czego chcieć więcej? No właściwie to nie wiem… może jachtu? Tak, przydałby się jacht. Przelewajcie pieniądze na nasze konto. Spełnijcie nasze marzenia. Proszę?

A od jutra śledźcie naszego instagrama z hasztagami: #plażing, #polishboy, #polishgirl, #pokemongoł, #a&mfans, #party_with_alcohol. Mam nadzieję, że hajs z insta wystarczy wraz z waszymi wpłatami na jakiś niesamowity jacht.

A tak na serio to macie dziś od nas kilka rozdziałów, nie będę się rozpisywał o tej godzinie co dokładnie będzie, a czego nie, bo to się zawsze krystalizuje w okolicach 23:00. Mam nadzieję, że ucieszy was ta niespodzianka.

Życzę wam wszystkim miłego urlopu/wakacji. Z małą ilością remontów! Ich nie polecam.

Do później! Zapewne następna aktualka będzie za dwa tygodnie, ale to nie zależy ode mnie.

Posted by Szelkipana 2 komentarze

Nic nikomu się nie chce. Potrójne zaprzeczenie. Dwa minusy dają plus, ale trzy dają znowu minus. Matematyka bardzo. W każdym razie chodzi o to, że wakacje są. Powinniśmy wtedy napier… robić rozdziały na potęgę, a prawda jest taka, że sjestujemy jak pandy w zoo. Karmcie nas bambusem, a może zrobimy coś więcej. Ale bardziej prawdopodobne jest, że będziemy siedzieć na tyłkach i memłać ten bambus. W każdym razie nie dostaliśmy swojego bambusa, więc urodziliśmy kilka rozdziałów. Chyba naprawdę byliście grzeczni, bo Ghule są aż 3! Do tego pojedyncze okazy dwudziestowiecznych chłopaczków, siedmiu nasion i naszego króla demonów, który nie gryzie. Miała być też Gargantia na żyznej planecie, ale nie wyszło. Muszę przyznać, że aż do teraz nie znałam znaczenia tego tytułu. Baka-updates twierdzi, ze w tłumaczeniu na angielsku brzmi on „Gargantia on the Verdurous Planet”. Spoko, fajnie, od 5 lat jestem tłumaczką, ale co, u licha, znaczy „verdurous”?! Odpowiedź, którą uzyskałam brzmi: „rich in verdure”. Well… Prawie jak definicja inteligencji Boringa. Znacie ją? „Inteligencja to to, co mierzą testy inteligencji”. Poważnie. W każdym razie verdure to roślinność, w szczególności taka bujna. Także ta „żyzna planeta” to takie średnie tłumaczenie. Jak macie jakiś lepszy pomysł, dajcie znać. To i tak bez znaczenia, ale zawsze fajnie jest sobie potłumaczyć tytuły, nie?
Piękny wywód, jestem z siebie dumna. I z was też, ze dotrwaliście do końca. To teraz w nagrodę poczytajcie sobie rozdziały. Miłego~

Posted by NonShabby 5 komentarzy

Dzisiaj aktualka skromna. Mamy dla was 3 rozdziały 20th Century Boys i 2 Skarpetkowe Gobliny.

No nie ma. Spokojnie, następnym razem będą dwa. A jeśli będziecie grzeczni, to nawet więcej.

A ta mina Nakiego z rozdziału-który-miał-się-dzisiaj-ukazać-ale-nie tak mnie urzekła, że będzie się pojawiać za każdym razem, gdy nie będzie Ghula. Módlcie się, żebyście jej za często nie widywali.
Z tą groźbą was zostawiam. Miłego wieczora, szanowni czytelnicy.

Posted by NonShabby 2 komentarze


Ahoj ludkowie!

Gorąco. Trudno myśleć o czymkolwiek. Schab też nie ma żadnych wiadomości. Mówi szyfrem o jakichś starych śmieciach. Czyli chyba nuda. Poza tym cieszy się z końca Air Gear. Ja w sumie też, bo dzięki temu aktualka może być dużo przed północą.

Poza tym brak chęci skanlacyjnych potęguje u mnie nie tylko remont, końcówka sesji i upał, ale i od niedawna choroba. Nie liczyłbym na nic spod mojego pióra poza aktualkami. Skoro już przyjęliście do wiadomości, to przejdę do rzeczy:
Dziś dużo chłopców z zeszłego wieku. Sporo też skarpetkowego goblina, fani piszczą. Do tego jakieś pojedyncze rozdziały innych rzeczy i Nisekoi, którego nikt nie lubi.

Pamiętajcie. Gdy czytacie, a to wysiłek intelektualny, pijcie dużo zimnych napojów lub jedzcie pyszne lody, by ochłodzić mózg. Miłej lektury, czy coś tam.

Hej, tu Rol.
Słyszeliście to? Jakby miliony kolan i tysiące kręgosłupów trzasnęły w trwodze i nagle ucichły… Tak, to wszyscy ruszyli tyłki sprzed komputerów i pobiegli szukać pokemonów. Ponoć sama gra jest kiepskawa, a twórcy nie przewidzieli skali obciążenia serwerów, ale i tak jest szał.
Najbardziej oczywiście jara się Szelek, który chociaż nie przyznał się do tego w aktualce, lajkuje na fejsiku WSZYSTKIE posty o Pokemon GO, które ujrzy. Pewnie ściemnia z tym brakiem czasu i chorobą, a tak naprawdę zamierza złapać je wszystkie… w mrocznych zaułkach Sosnowca.

EDIT od Szelków: Mój telefon jest na to niestety za słaby. Z radością dołączyłbym do biegania i szukania psajdaków, ale pozostaje mi tylko lajkowanie ;_; Dajcie pinionc, kupię telefon.

Posted by Szelkipana 5 komentarzy

Cześć, tu Schab!
Dzisiejsza aktualka rodzi się w oparach nalewki aroniowej i miodu pitnego. Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest edytować, gdy przez ramię zaglądają ci osoby, które prawdopodobnie nawet nie za bardzo wiedzą, jak edycja wygląda? AWKWARD! No i jakaś dziwna presja. 2/10, nie polecam. Ale fajnie było mieć z kim pogadać i się napić.

Właściwie głupio mi było edytować w obecności Ivy i Emi, ale… zrobiłam to dla was, fani Ghula!
Ambi właśnie siedzi i robi QC. Rol zagląda jej przez ramię i dodaje poprawki od siebie. Dyskutują o jakichś dziwnych medycznych określeniach, których nijak nie rozumiem. Ale spełniły się moje marzenia o podwójnym QC! No dobra, tak naprawdę to półtora QC, bo Rol tylko od czasu do czasu zagląda do rozdziałów. Ale stara się!

Edit: Hejka, tu Rol. Schab coś ściemnia z tymi moimi staraniami. Tak naprawdę siedzę i się czepiam. Poza tym to podejrzanie miłe słowa z jej strony… Pewnie planuje mi podrzucić jakieś robactwo do łóżka.
Ciekawostka – 50% czasu potrzebnego do przygotowania aktualki to poszukiwanie natchnienia przez Schaba. Reszta, w zależności od tygodnia, dzielona jest na biadolenie nad brakiem Szelka oraz próbę wydobycia rozdziałów od innych edytorów. Iście werterowskie cierpienia w drodze do opublikowania rozdziałów.
Ciekawostka 2 – to chyba pierwsza w historii Peagala aktualka pisana przez dwie osoby. Sami oceńcie, czy to przerost formy nad treścią. Może powinniśmy wprowadzić na stałe moje uwagi do cotygodniowego planu aktualek? Chociaż z drugiej strony… Nie jestem pewien, czy ktoś przeżyłby moją ewentualną polemikę z tekstami Szelka (bo cały czas mamy nadzieję, że kiedyś wróci do dzielenia się swoimi przemyśleniami z naszymi czytelnikami).

Edit: Tu Ambi, zmuszają mnie do pisania, a ja zmęczona jestem… Być może będzie to pierwsza w historii aktualka pisana przez trzy osoby, ale na pewno jedna z niewielu wcześniej przeze mnie sprawdzonych, straszne. Schab pyta, czy ją tu obrażam. Pomóżcie mi, dajcie jakieś wymyślne przykłady wyzwisk na Schaba… Nimfa wodnokanalizacyjna i ostryga kostropata już mi się znudziły.
PS. Już nie mogę kibicować Chorwacji, a Polska ma miliony kibiców, więc chyba będę dopingować Islandię <3
PS 2. Witamy nowego edytora serii Ore no Kanojo, Animxa z Helheimu! Od teraz ta seria jest jointem z Helheimem.
PS 3. Dajcie mi już spokój, to nie jest moje powołanie…

Posted by NonShabby 5 komentarzy


Ajajaj!

Witajcie starzy wyjadacze oraz ci, którzy dopiero niedawno ostrzą swe zęby na chińszczyznę! Toż to już 5 lat! Od tychże 5 lat dajemy wam chińskie bajki serwowane po polsku! Nasze doświadczenie w kuchni było czysto amatorskie lecz w tym czasie ewoluowało w pasję tak ognistą jak Hell’s Kitchen! Przewinęło się tutaj sporo ludzi, na tym lepiej znają się matki założycielki… Chodzi jednakże o to, że jutro urodziny. Dlatego dziś dajemy wam tyle rozdziałów, że nawet amerykańskie spaślaki będą miały dość i nie poproszą o dokładkę! Nasz tort wypełniony zostanie waszymi słodkimi życzeniami i… mam nadzieje jak najmniejszą ilością mleka.

Część właściwa zanim całkowicie zanurzę się w otchłani offtopu: kończymy dziś Air Gear i żegnamy też Mother Keepera! Poza tym dawno nie widziane 7 Seeds z rozdziałem dodatkowym, cztery rozdziały 20th Century Boys, dwa Goblinki i inne rzeczy po jeden. Łącznie 21 rozdziałów. Dużo.

Teraz do offtopu: Z racji urodzin pozwolę sobie pospamować rzeczami. Nostalgia, życzenia, 2D waifu, czy takie tam. Zobaczymy, co mi eee… ślina na ekran przyniesie. Wiecie 5 lat to już poważny wiek. Dzieci nabywają mniej więcej w tym wieku zdolności myślenia abstrakcyjnie, patrzenia na świat oczami innych i najważniejszej według Doktora Doma cechy człowieka: zdolności do kłamstwa (ciekawostka na dziś). To również pół dekady, muzyka niby nadal taka sama, ale już dojrzalsza (fani oldschoolu zrozumieją porównanie). Na sam koniec to też czas gdy te same dzieci idą do przedszkola, a w sumie to MOGĄ iść. Peagal nie potrzebuje, bo rodzice nam mówią, że jesteśmy dojrzali jak na nasz wiek. A teraz jak na każdym przyjęciu urodzinowym czas na życzenia! Życzenia jak sobie klikniecie.

Posted by Szelkipana 8 komentarzy

Znowu zgubiłam moich edytorów. Widział ich ktoś? Jak któregoś spotkacie, to weźcie go na smycz i przyprowadźcie do mnie. JUŻ JA SIĘ Z NIMI POLICZĘ. Dobrze, że chociaż ktoś tu jeszcze tłumaczy, korektoruje i kuca. Taka Shirin korektoruje nawet, kiedy jej się komputer rozwalił. Można? Można. Skorektorowała mi nawet jeszcze dwa 20th Century Boys, ale nie zdążyłam ich zedytować, bo Ghulu było za dużo redrawów. Kto to w ogóle wymyśla, żeby po obrazkach pisać?! Skandal jakiś. Czy umieszczanie narracji w prostokątnych dymkach jest aż tak passe? Ileż ludzkich istnień uratowaliby mangacy, gdyby nie pisali połowy tekstu na tle. Ilu edytorów nie znikałoby bez śladu… Hm, to w sumie wiele tłumaczy. Wszystko wina mangaków! I Ghula.

Posted by NonShabby 6 komentarzy
Posted by NonShabby 3 komentarze
06
Cze

ZPPTSD


Witam ponownie!

Będąc jeszcze w stanie „zmęczenia alkoholowego” po impre… po XV Ogólnopolskiej Konferencji Kół Naukowych Fizyków i mając jeszcze głowę pełną super skomplikowanych fizycznie rzeczy… no po prostu nie wiem, co napisać. A Kasia zakłada zespół muzyczny. Na końcu podam wam też jej pierwszy teledysk, w nagrodę.

Dziś 8 rozdziałów i tylko troje edytorów. Wielkie brawa dla Kasi o wielu talentach oraz dla Lepanto, Lepanta… NO DLA LEPKA! Jeszcze Psychowlad zrobił jeden rozdział Ptakoludzi. Ten tego owego… Ghoul stał się u nas stałym bywalcem, więc pewnie nie powoduje on już aż takich huraganów szczęścia, jak to drzewiej bywało.

Co by tu jeszcze… proponuję eksperyment myślowy: Wyobraźcie sobie, gdyby dajmy na to Gra o Tron wychodziła raz na tydzień, ale 3 odcinki na raz. Start o 22:00, koniec pewnie koło 1 w nocy. Jak bardzo bylibyście wtedy niewyspani? No właśnie. Dlatego cieszcie się, że Air Geara czyta się szybciej i do spania pójdziecie nieco wcześniej.

A teraz zapowiedziany wcześniej teledysk nowego zespołu NonShabby: ZPPTSD (w tłumaczeniu: Zespół Powodujący Powstanie Syndromu Stresu Pourazowego)

TELEDYSK

Posted by Szelkipana 6 komentarzy


Elo ziomy i ziomalki, ziomowie i ziomówy! (tak się teraz mówi, nie? słyszałem coś takiego w „Szkole” 😛 )

Dziś mam dla was spektakularne wieści! 10 rozdziałów! Edytorzy wrócili, Schab się tak stęsknił! Widać tutaj jedną ważną rzecz… gdy ludzie mają mniej na głowie to do nas wracają! Maturzyści pokończyli swoje zmagania, studenci już wysprzątali na błysk mieszkania… to zatem idealny moment, by zmarnować trochę więcej czasu na tłumaczenie za darmo komiksów na polski! Pani od przedsiębiorczości byłaby dumna!

Trochę bardziej serio: nadal jest źle jeśli chodzi o zasoby ludzkie, ale po sesjach prawdopodobnie wrócimy na normalne tory. Na dziś mamy dla was jak zwykle solidną porcję Air Gear, wyczekiwany przez jedną osobę ID, wyczekiwany przez 40 na 36 milionów Polaków Tokyo Ghoul:re oraz kilka innych mang spod naszej marki: Medaka Box, Uchi no Maou Kamimasen yo, Rainbow oraz koreański komiks Socks Goblin… NADAL PRZEUROCZY!

Zabierać się do czytania, potem pejsbuk, kwejk, dalsze polerowanie podłóg, czy inne wymyślne sposoby marnowania czasu. Zapewniam, że nasze produkty zapewnią mniejsze wyrzuty sumienia niż reszta! No… może poza polerowaniem podłóg.

Do następnego dzieciaczki!

Posted by Szelkipana 3 komentarze

Gdzie oni są? Ci wszyscy moi edytorzy?
Zabrakło ich, choć zawsze było ich niewielu~!
No w sumie wiem, gdzie się podziali. Pożarła ich galopująca nauka, życie i takie tam. Czemu nie mogą być tacy jak ja? Tłumaczę i edytuję, by zabić poczucie winy związane z nieuczeniem się. Jestem dumna, że moja karygodna postawa przyczynia się powstawania rozdziałów. Dobrze, że Ambi, Laurie, Shirin i Scacey też muszą zagłuszać jakieś wyrzuty sumienia. A może po prostu… mają czas? Rzecz wymaga rozstrzygnięcia, lecz fajniejsze znam zajęcia.
A wy jakieś znacie? Jeśli nie, to macie tu kilka rozdziałów. Skromnie, ale staramy się. Za staranie też należy się pochwała, nie?

Posted by NonShabby 4 komentarze
16
Maj

Aktualka…

No ale jest. I składa się aż z dwóch rozdziałów! Brawo my. Przecież się staraliśmy, nieee? Po prostu zaprzątają nam głowy jakieś sesje, matury, eseje, licencjaty, magisterki i inne nikomu niepotrzebne do szczęścia pierdółki. W sumie z chęcią zrezygnowałabym ze studiów i oddałabym się skanlacjowaniu na pełen etat. Ale kto mi zapłaci?! Edukacja równa się piniądz. Jak zostaniemy bez pieniędzy, domu i pracy, to kto wam będzie skanlacjował? Wniosek? No… staramy się, ale życie wygrało, no.

Posted by NonShabby 10 komentarzy
Posted by NonShabby 1 COMMENT

Ahoj, ludziska!

Aktualki są potrzebne, bo można pisać pierdoły! Poza tym nie ma tylko smutnej listy rozdziałów. Nie chodzi, żeby je ktoś czytał. Mają zajmować cenne kilobajty na cba.pl. W końcu zarypiemy ich serwery na amen!

A tak na serio: dziś 9 rozdziałów. Przy wszystkich majstrował Schab. Brawa dla niej! Możecie też pobuczeć na mnie, bo ja swoich nie potłumaczyłem! BUUUU! NIEDOBRY! W sumie to zauważycie, że w tym tygodniu mamy dla was dość standardowe tytuły naszej gromady, jest nawet Tokyo Ghoul:re! A to ci gratka!

Na sam koniec (żeby było widać) chciałbym radośnie i z przytupem powitać Scacey! Tłumaczkę, która zakasała rękawy i robi sporo! Na pewno więcej, niż ja i Rol razem wzięci :P. Także no… witamy serdecznie, choć oficjalnie!

No i do następnego!

Posted by Szelkipana 9 komentarzy

Mgr inż. xRoland miał bardzo poważne, filozoficzne przemyślenia dotyczące tekstów aktualek i nawet się nimi ze mną podzielił. Ja mam pamięć dobrą, ale krótką. Więc tego… chodziło mu ogólnie o to, że te teksty aktualek nie mają kompletnie nic do rozdziałów lub nawet działalności grupy, więc poddał pod wątpliwość sens ich istnienia. Ja natomiast stwierdziłam, że to taka nasza tradycja. Z tradycją tak jest: w sumie nie ma sensu, ale przecież fajnie się ją praktykuje, nie? Powiedział też, że powinnam napisać coś o genezie peagalowej tradycji pisania bezsensownych aktualek. Więc to było tak…
Dawno, dawno temu, konkretnie 21 czerwca 2011 roku napisałyśmy pierwszą aktualkę. Właściwie to chyba ja ją napisałam. Była zwięzła, oschła w stylu, do bólu konkretna i w ogóle fuj. Niedługo później pod naszymi seriami pojawiły się komentarze napisane językiem bogatym, pełnym fantazji i polotu, które natychmiast podbiły nasze serca. Wiecie, czyjego były autorstwa…? Tak, zgadliście, panienki Kyoko!
To logiczne, że, skoro pisała takie piękne komentarze, należy ją poprosić o zostanie naszą newswriterką, prawda? Ok, logika nigdy nie była naszą mocną stroną. W każdym razie od kiedy zadanie to należy do Kyoko, nasze aktualki kompletnie zmienił swoją naturę. Stały się sztuką dla sztuki, bogactwem finezyjnego słownictwa i filozoficznych, niekiedy LEKKO oderwanych od rzeczywistości przemyśleń. Szelek, jako pełen podziwu naśladowca Kyokoszanki, kontynuuje ten trend, gdy akurat przyjdzie mu pisać tekst. Przychodzi mu to z łatwością, gdyż jest jeszcze bardziej oderwany od rzeczywistości niż nasza oficjalna newswriterka. Ja też się staram.
Więc… Właściwie nic się dzisiaj nie kończy (poza Ran), ani nie zaczyna, więc to podsumowanie naszej aktualkowej działalności było kompletnie bez sensu, ale czyż nie o to chodzi w sztuce peaglowego aktualkowania…? Nailed it.
PS: Ratunku, Ambi śpiewa!
PS2: Emi głośno chrupie i przeszkadza mi.

Posted by NonShabby 12 komentarzy
stat4u